Bartosz Chytła zapewnia, że w przeciwieństwie do niektórych banków, które agresywnie weszły na ten rynek i zostały zasypane wnioskami kredytowymi, co spowodowało chwilowy paraliż komitetów kredytowych - DnB Nord ma wystarczające moce przerobowe. Kredyt hipoteczny to będzie 'hook product', wabik, na który DnB Nord chce złowić nowych klientów. Dopiero potem przygotuje dla nich nowe produkty.- źródło portal fenicjanie.pl - wywiad z dnia 9 września w "Pulsie Biznesu"
Drogi Czytelniku,

jeżeli tu trafiłeś to oznacza, że szukałeś informacji o jednym z Banków. Mając na względzie, że nasza historia jest długa i twa już kolejny miesiąc a końca nie widać...przygotowaliśmy dla Ciebie skrót najważniejszych informacji. Oto link [KLIK].

piątek, 13 marca 2009

Oppenhaim Enterprise - Polska egzotyka

Wybraliśmy pośrednika czyż to nie sukces ;-). M. po przeglądzie runku zadecydowała, że kredyt wyszuka nam Oppenhaim Enterprise. Mnie osobiście ta nazwa nic nie mówi a jest na tyle egzotyczna, że kojarzy mi się z druga stroną księżyca. Jak widać dobry bajer pół roboty.

Zobaczymy jak będzie z ich skutecznością. A skoro mamy pośrednika to teraz musimy określić warunki brzegowe naszego nowego domu. Sęk w tym, że nadal szukamy. No nic pośrednik nie ucieknie …najwyżej poczeka.

Nie robią tego charytatywnie więc poczekają tydzień czy dwa.

czwartek, 12 marca 2009

Szukania Banku czas zacząć

Poszukiwań domu ciąg dalszy. W miedzy czasie zaczynamy już rozglądać się za bankiem który pomoże nam sfinalizować cała operację.
Na rynku jest obecnie lekki zastój. Wszyscy gadają od rzeczy o kryzysie. M. ma pomysł aby wyszukanie odpowiedniej oferty zlecić jakiemuś pośrednikowi.

Trzeba mieć faktycznie trochę czasu no i wiedzy aby móc coś wybrać. W końcu warto zdać się na specjalistę. Po krótkiej naradzie dochodzimy do wniosku, że tak zrobimy. M ma wyszukać pośrednika.

środa, 11 marca 2009

Kupiliśmy podłogę.

Drogą kupna staliśmy się posiadaczami 115 metrów parkietu z palisandra.

sobota, 7 marca 2009

Sposób na pośredników mieszkaniowych

M. jest jednak genialna no i internet też. Poprzednio narzekałem na pośredników. Jak się okazuje M. potrafiła znaleźć na to sposób.

Wyszukuje nieruchomości – ich lokalizacje - po zdjęciach zamieszonych w ofertach. Potem te znalezione zdjęcia porównuje z googlemaps ewentualnie zumi i voila. Działanie całkowicie legalne i dostępne dla każdego. No i opłacalne gdyż w ten sposób można pominąć nieudolnych pośredników.

M. znalazła fajne dwupoziomowe mieszkanie w bloku. Jedziemy. Jest super ... całość górnego poziomu to praktycznie openspace. Ogólny metraż tego mieszkania to 150 metrów kwadratowych. Normalnie się nakręciliśmy. Jednak w domu bierzemy zimny prysznic. Wykończenie tego będzie kosztowało majątek. Nasz projekt zakładał przestawienie schodów i ścian. Już same koszty wniesienia materiałów na 3 piętro jakie policzy sobie wykonawca będą oscylowały w okolicach kilku tysięcy. Nie, zdecydowanie nie.

Po ponownym policzeniu wykończenia stanu surowego dochodzimy do wniosku że nie wydamy na wykończenie 200 tysięcy.

Zleć szukanie faHoFcom ....

Tydzień upłynął nam na kolejnych spotkaniach w sprawie mieszkań. Na razie dzwonimy i umawiamy się osobami pracującymi w tzw. Agencjach Nieruchomości.
Ci pośrednicy ... to po prostu szkoda gadać. Po kolejnym spotkaniu z czwartym agentem wiemy już, „że na pewno nie kupimy nic przez taką agencję pośrednictwa”. Płacić komuś kilkadziesiąt tysięcy za ... no właśnie za co ... okazuje się, że za NIC. Generalnie pośrednicy potrafią jedynie umówić się pod z góry ustalonym adresem a potem „ani be ani me !!!”.

Jakby zapominali, że są od tego aby umieć zachwalić daną nieruchomość. Normalnie skandal. Nie znają podstawowych informacji na temat oglądanych lokali. Aż strach pomyśleć, że kupując przez nich trzeba im odpalić dolę.
Jednym słowem żenada.