Bartosz Chytła zapewnia, że w przeciwieństwie do niektórych banków, które agresywnie weszły na ten rynek i zostały zasypane wnioskami kredytowymi, co spowodowało chwilowy paraliż komitetów kredytowych - DnB Nord ma wystarczające moce przerobowe. Kredyt hipoteczny to będzie 'hook product', wabik, na który DnB Nord chce złowić nowych klientów. Dopiero potem przygotuje dla nich nowe produkty.- źródło portal fenicjanie.pl - wywiad z dnia 9 września w "Pulsie Biznesu"
Drogi Czytelniku,

jeżeli tu trafiłeś to oznacza, że szukałeś informacji o jednym z Banków. Mając na względzie, że nasza historia jest długa i twa już kolejny miesiąc a końca nie widać...przygotowaliśmy dla Ciebie skrót najważniejszych informacji. Oto link [KLIK].

wtorek, 12 maja 2009

Wniosek złożony - pamiętna data 5 maja 2009

5 maja złożyliśmy wniosek. Mija tydzień. Cisza. Telefon do pośrednika , który jak się okazuje niestety nie ma żadnych wiadomości z Banku. Ani z PKO.BP ani z DnB Nordu. No nic… w końcu mamy dopiero połowę maja. Do aktu notarialnego zostało jeszcze dwa miesiące.
Czekanie jest nieznośnie...

środa, 6 maja 2009

Voila - a oto plany segmentu

Szanowni Państwo po raz pierwszy mam zaszczyt przedstawić plany naszego segmentu.
Oto Góra:




















a to ...Dół:






















A tak wyglądała treść ogłoszenia na portalu onet.pl
Podstawowe informacje
Sprzedaż, segment, cegła, 4 pokoje, rok budowy 2008 r.
Lokalizacja
województwo: Mazowieckie
miejscowość: Ząbki
ulica: okolice ulicy Szwoleżerów
Powierzchnia
działki: 180 m. kw.
mieszkalna: 115 m. kw.
całkowita: 134 m. kw.
Opis Budynku
stan techniczny: deweloperski do wykończ.
Informacje dodatkowe
forma własności: własność
Opis
1 poziom-łazienka, salon,aneks kuchenny
2 poziom-łazienka, 3 sypialnie, garderoba,
Budynek ocieplony pokryty blachodachówką

plus trzy zdjęcia które pozwoliły M. zlokalizować dokładny adres.

wtorek, 5 maja 2009

5 maja 2009 roku

Niby dzień jak co dzień. Na pewno będzie ważnym dniem w naszym życiu, gdyż po skompletowaniu wszystkich (sic!) dokumentów M. złożyła oficjalnie wnioski do PKOBP i DnB Nord. Dokumenty zostały złożone u pośrednika Oppenhaim Enterprise.

Od dnia dzisiejszego zaczynamy liczyć czas na przyznanie nam kredytu mieszkaniowego na zakup wymarzonego domu. Trzeba będzie to chyba jakoś wieczorem uczcić .. ;-)

wtorek, 28 kwietnia 2009

Projekt Parkiet No.2

Dzwoniła M. Pan Marek wyraził zgodę i będziemy mogli zwieźć parkiet do Ząbek. Uff czyli jednak się udało. Jednak są normalni ludzie na tym świecie. Zawsze mógł powiedzieć: - Nie!.
Informacja mniej pocieszająca to taka że możemy to zrobić w czwartek 30 kwietnia. To już jest wymysł sklepu i magazynku w którym kupowaliśmy podłogę. Staram się załatwić transport.
Cel: znaleźć samochód którzy przewiezie nam podłogę w terminie 30 kwietnia z punktu A do punktu B.

Pisząc te słowa wydaje się to banalne jednak dzwonienie po znalezionych w internecie ogłoszeniach typu: Transport już takie banalne nie jest.

11 telefonów i ... I nikt nie ma 30 kwietnia czasu. Pozostaje chyba zamówić taxi bagażowe....

poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Moja opinia o wnioskach kredytowych

M. w niedzielę wieczorem usiadła obok mnie i pokazała mi wnioski kredytowe jakie wypełniła. Chyba zrobiła to w jednym celu. Popatrzyłem na M. potem na wnioski i znów na M.
Na głos wypowiedziałem:
- To chyba przygotowywał ktoś kto zdecydowanie ociężały umysłowo!!!

Kartka A4 z obydwu stron podzielona na tabelki i rubryczki. Krateczki, okna wyboru, jakieś linie a wszystko zapisane maczkiem. Tak na oko czcionka Arial size 7. Czyżby w bankach pracowali sami krótkowidze.
Chyba, że obsługa komputera a w szczególności pakietu Office jest już niewymagana przy nieprzyjmowaniu do instytucji finansowych. Tam nawet brakuje miejsca na udzielenie poprawnych odpowiedzi. Jak można spłodzić coś równie fatalnego. Czyżby w Bankach nikt nie brał kredytu?

Na szczęście M. poradziła sobie z tym i wnioski obydwa mamy wypełnione. Według opinii M. mamy już prawie cały komplet dokumentów wymaganych przez obydwa banki czyli PKOBP i DnB Nord. "Już prawie" to jednak robi delikatną różnicę. Patrzyłem z przerażeniem na stos dokumentów w momencie kiedy M. chowała obydwa wnioski do segregatora (sic!)

Do wniosku jest grubo ponad 100 stron różnego rodzaju dokumentów. Kserowanie wszystkiego zajęło 6 godzin.

piątek, 24 kwietnia 2009

Ekipa remontowa

M. spytała mnie jak wychodziłem do pracy (sic!) a co z ekipą remontow0-budowlaną?!

Zabiła mi ćwieka. Gdyż to kolejny wybór przed którym staje się w momencie kiedy chce się mieć zrobiony dom na miarę swoich marzeń. Stwierdziłem, że "się zastanowię w pracy". Nie przewidziałem jednak tego, że akurat w pracy trwał przysłowiowy "pożar w burdelu" i nie za bardzo było jak i kiedy o tym pomyśleć.

Po powrocie do domu przy obiedzie wytypowaliśmy naszych znajomych, którzy ostatnio robili jakieś remonty i byli zadowoleni ze swych ekip. Przyznaję że ja w tym momencie bardziej brałem pod uwagę to czy jakość wykonania tych mieszkań mi sie podoba.


Na placu boju pozostała:
ekipa Beaty - dwóch Ukraińców
ekipa Andrzeja - "mój Pan glazurnik ze swoją wesoła czeredą" jak zwykł mawiać o nim pieszczotliwe Andrzej
ekipa Pana Arka - nasz znajomy "budowlaniec" który miał możliwość sprawdzić się i remontować nasze biuro.

Reszta odpadła z przyczyn które symptomatycznie trapią środowisko majstrów budowlanych.
W każdym razie na początek wystarczy. Teraz trzeba będzie z każdym z nich się spotkać . najlepiej od razu w Ząbkach gdzie na miejscu każdy z nich będzie mógł sobie obejrzeć przyszły obiekt robót.